przysiek-michalici.pl

  • Aktualności
  • Ogłoszenia
  • Parafia
    • Historia parafii
    • Poświęcenie kościoła
    • Ulice należące do parafii
    • Galeria budowy kościoła
    • Galeria wnętrza i otoczenia kościoła
    • Porządek nabożeństw
    • Intencje mszalne
    • Wizyta duszpasterska
    • Wspólnoty
      • Domowy Kościół
      • Liturgiczna Służba Ołtarza
      • Schola Dziecięca
      • Stowarzyszenie Żywego Różańca
      • Szkoła Biblijna
      • Zespół Młodzieżowy
    • Obraz Matki Bożej Miłosierdzia
    • Szkaplerz św. Michała Archanioła
    • Komunikaty Episkopatu
    • Polecane strony internetowe
    • Logo parafii
    • Monitoring wizyjny
    • Standardy Ochrony Małoletnich
  • Sakramenty Święte
    • Chrzest Święty
    • Pierwsza Komunia Święta
    • Sakrament Bierzmowania
    • Sakrament Małżeństwa
  • Kontakt

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO NA XXXII ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO

Opublikowany 1 lutego, 2024

„Nie jest dobrze, by człowiek był sam”.
Leczyć chorego poprzez leczenie relacji

„Nie jest dobrze, by człowiek był sam” (Rdz 2, 18). Od początku Bóg, który jest miłością, stworzył człowieka dla komunii, wpisując w jego istotę wymiar relacji. W ten sposób nasze życie, ukształtowane na obraz Trójcy Świętej, jest powołane do pełnego realizowania się w dynamizmie relacji, przyjaźni i wzajemnej miłości. Jesteśmy stworzeni, by przebywać razem, a nie samotnie. I właśnie dlatego, że ów projekt komunii jest tak głęboko wpisany w ludzkie serce, doświadczenie opuszczenia i samotności przeraża nas i okazuje się dla nas bolesne, a nawet nieludzkie. Staje się ono jeszcze bardziej dotkliwe w czasie słabości, niepewności i poczucia braku bezpieczeństwa, często spowodowanych wystąpieniem jakiejś poważnej choroby.

Myślę na przykład o tych, którzy byli przerażająco samotni podczas pandemii Covid-19: pacjentach, którzy nie mogli przyjmować odwiedzających, ale także pielęgniarkach, lekarzach oraz o personelu pomocniczym, wszystkich przeciążonych pracą i odizolowanych na oddziałach zamkniętych. I oczywiście nie zapominajmy o tych, którzy musieli samotnie stawić czoła godzinie śmierci, wprawdzie pod opieką personelu medycznego, ale z dala od swoich rodzin.

Jednocześnie, ze smutkiem dzielę cierpienie i samotność tych, którzy z powodu wojny i jej tragicznych następstw, znajdują i się bez wsparcia i pomocy: wojna jest najstraszniejszą z chorób społecznych, a osoby najsłabsze płacą za nią najwyższą cenę.

Trzeba jednak podkreślić, że nawet w krajach, które cieszą się pokojem i większymi zasobami, czas starości i choroby jest często przeżywany w samotności, a niekiedy wręcz w opuszczeniu. Ta smutna sytuacja jest przede wszystkim konsekwencją kultury indywidualizmu, która wychwala wydajność za wszelką cenę i kultywuje mit efektywności, stając się obojętną, a nawet bezlitosną, gdy ludzie nie mają już siły, by dotrzymać kroku. Staje się wtedy kulturą odrzucenia, w której „ludzie nie są już postrzegani jako podstawowa wartość, którą należy szanować i chronić, szczególnie jeśli są ubodzy lub niepełnosprawni, jeśli «nie są jeszcze potrzebni» – jak dzieci nienarodzone – lub «nie są już potrzebni» – jak osoby starsze” (Enc. Fratelli tutti, 18). Niestety, logika ta przenika również niektóre wybory polityczne, które nie potrafią w centrum umieścić godności osoby ludzkiej i jej potrzeb, oraz nie zawsze sprzyjają strategiom i zasobom niezbędnym do zapewnienia każdej istocie ludzkiej podstawowego prawa do zdrowia i dostępu do leczenia. Jednocześnie, porzucanie osób słabych i ich samotność są potęgowane także przez ograniczenie opieki wyłącznie do usług zdrowotnych, bez mądrego wspierania ich przez „przymierze terapeutyczne” między lekarzem, pacjentem i członkiem rodziny.

Warto, abyśmy raz jeszcze usłyszeli to biblijne słowo: nie jest dobrze, by człowiek był sam! Bóg wypowiada je na samym początku stworzenia, i w ten sposób ukazuje nam głęboki sens swojego planu dla ludzkości, ale jednocześnie, ukazuje śmiertelną ranę grzechu, którą wprowadzamy rodząc podejrzenia, pęknięcia, podziały, a zatem izolację. Grzech dotyka człowieka we wszystkich jego relacjach: z Bogiem, z samym sobą, z innymi, ze stworzeniem. Taka izolacja sprawia, że zatracamy sens istnienia, odbiera nam radość miłości i sprawia, że doświadczamy przytłaczającego poczucia samotności we wszystkich kluczowych etapach życia.

Bracia i siostry, pierwszą formą opieki, jakiej potrzebujemy w chorobie, jest bliskość pełna współczucia i czułości. Dlatego opieka nad chorym oznacza przede wszystkim troskę o jego relacje, wszystkie jego relacje: z Bogiem, z innymi – rodziną, przyjaciółmi, pracownikami służby zdrowia – ze stworzeniem, z samym sobą. Czy jest to możliwe? Tak, jest to możliwe i wszyscy jesteśmy wezwani do zaangażowania się, aby tak się stało. Spójrzmy na obraz Dobrego Samarytanina (por. Łk 10, 25-37), na jego zdolność do zwolnienia kroku i stania się bliźnim, na czułość, z jaką koi rany cierpiącego brata.

Pamiętajmy o tej centralnej prawdzie naszego życia: przyszliśmy na świat, ponieważ ktoś nas przyjął, jesteśmy stworzeni do miłości, jesteśmy powołani do komunii i braterstwa. Ten wymiar naszego jestestwa podtrzymuje nas szczególnie w okresach choroby i słabości, i jest pierwszą terapią, którą musimy wszyscy razem zastosować, aby uleczyć choroby społeczeństwa, w którym żyjemy.

Wam, którzy doświadczacie choroby, czy to przejściowej, czy przewlekłej, chciałbym powiedzieć: nie wstydźcie się swojego pragnienia bliskości i czułości! Nie ukrywajcie go i nigdy nie myślcie, że jesteście ciężarem dla innych. Sytuacja osób chorych zachęca wszystkich do zahamowania nadmiernego tempa, w którym jesteśmy zanurzeni, i do odnalezienia siebie.

W tym okresie zachodzących zmian, w którym żyjemy, szczególnie my chrześcijanie, jesteśmy wezwani do przyjęcia współczującego spojrzenia Jezusa. Troszczmy się o tych, którzy cierpią i są samotni, być może zepchnięci na margines i odrzuceni. Z wzajemną miłością, którą Chrystus Pan daje nam w modlitwie, a zwłaszcza w Eucharystii, uleczmy rany samotności i izolacji. I w ten sposób współpracujmy, aby przeciwdziałać kulturze indywidualizmu, obojętności, odrzucenia, oraz rozwijać kulturę czułości i współczucia.

Chorzy, słabi, ubodzy są w sercu Kościoła i muszą być także w centrum naszej ludzkiej uwagi oraz duszpasterskiej troski. Nie zapominajmy o tym! Powierzmy się Najświętszej Maryi Pannie, Uzdrowieniu Chorych, aby wstawiała się za nami i pomagała nam być twórcami bliskości i relacji braterskich.

Rzym, u Świętego Jana na Lateranie, dnia 10 stycznia 2024 roku.
FRANCISZEK

Posted in
OGŁOSZENIA DUSZPASTERSKIE – V NIEDZIELA ZWYKŁA – 04.02.2024
INTENCJE MSZY ŚWIĘTYCH Od 06.02 do 11.02.2024.

Powiązane Posty

  • Dewastacji kapliczki u zbiegu ulic Narcyzowej i Tulipanowej w Przysieku – nowe informacje

    W ostatnich dniach została zdewastowana stojąca na terenie parafii w Przysieku, u zbiegu ulic Narcyzowej
    Czytaj całość
  • Zaproszenie do udziału w akcji honorowego oddawania krwi

    Zachęcamy wszystkich Parafian oraz ludzi dobrej woli do udziału w akcji honorowego oddawania krwi, organizowanej
    Czytaj całość
  • Harmonogram mszy świętych w Okresie Bożego Narodzenia

    Msze Święte w Boże Narodzenie i następnych dniach: 24 XII Wigilia: Pasterka: 22.00 i 24.00
    Czytaj całość
  • Adwent A.D. 2025

    Dzisiaj rozpoczyna się Adwent: czas przygotowania do Uroczystości Narodzenia Pana Jezusa. W adwencie msze święte
    Czytaj całość

ODWIEDŹ NAS NA FACEBOOK

DANE TELEADRESOWE

PARAFIA PW. MATKI BOŻEJ KRÓLOWEJ
MĘCZENNIKÓW POLSKICH W PRZYSIEKU

Przysiek, ul. Ks. J. Popiełuszki 12
87-134 Zławieś Wielka

e-mail: parafia@przysiek-michalici.pl
telefon: 56 674 38 38

Numer konta bankowego parafii:
Santander Bank Polska:
38 1090 1506 0000 0001 1044 4567

NIP 8792575251 REGON 340500736

2024 © Michalici Przysiek

s7a.pl